Dzień Dziecka - radość wszystkich Milusińskich




Czas tak szybko mija, że nie nadążam. Niedawno była Wielkanoc, a tu już czerwiec w kalendarzu. Przygotowałam z Mamą kilka ogromnych toreb zabawek i słodyczy dla chorych dzieciaków z oddziału neurologii w szpitalu im. Marciniaka przy ul. Fieldorfa we Wrocławiu. Do ostatniej chwili nigdy nie jestem pewna czy jakoś tam dojadę? Chciałabym odwiedzić małych pacjentów, ale kogo to obchodzi? Nikt nie ma czasu aby tam mnie zawieźć. A szkoda, bo nie wie co traci. Znudziło mi się tłumaczyć, prosić, ale nigdy się nie poddaję, bo to przecież chodzi o dobro naszych milusińskich.

Skontaktowałam się z Bożenką, Ona zorganizowała wolontariuszy. Jeszcze tylko transport został do załatwienia, bo z sześcioma torbami tramwajem nie dojedziemy. Rano 01. 06. 2017 roku obudziłam Irka, a On poprosił Piotrka z busem. Uff! Pogoda za oknem piękna - ani jednej chmurki na niebie.

Na miejsce dojechaliśmy nawet szybko, bo nie było korków. Zanim weszliśmy całą gromadką (pięciu wolontariuszy i my dwie) na oddział - wypiłam sobie gorącą czekoladę z automatu. Witam się z Asią psycholog i na świetlicowych stołach rozkładamy skarby i słodycze. Nawet ładnie wyszła cała kolorowa kompozycja z balonami.

Dzieci akurat zjadły obiad i przyszły po prezenty. Wszystko się podobało, a ja miałam satysfakcję, że udało mi się tu dojechać jako trzeci PAJACYK w tym roku.

- Kasia -


Wrocław, dn. 01 czerwca 2017 roku.